poniedziałek, 24 lipca 2017

Od Angeliki CD Daniela

- Nie dziękuję. Może ty bardziej powinieneś się czegoś napić. - pomogłam mu wstać
- Na pewno nie będziesz mi niczego stawiać. - spojrzał na mnie poważny
- A czy ja powiedziała, że płacę? - uśmiechnęłam się
- Ale ty masz poczucie humoru. - wywrócił oczami
Usiedliśmy na jednej z ławek.
- A co ty tak właściwie tu robisz? - zapytał po chwili
- Przyszłam zobaczyć jak jeździsz. - uśmiechnęłam się
- Jak widać. Popisałem się. W zasadzie i tak miałem niedługo kończyć. Przyszłaś piechotą? - zapytał zdziwiony
- No oczywiście, że nie. Przyjechałam samochodem.
- To ty masz samochód? - jego zdziwienie nie znikało
- Tak, ale się nim po prostu nie chwalę. A ty czym? - tym razem ja zadałam mu pytanie
- Chciałem się przejść, więc przyszedłem piechotą. Musiałem coś sobie przemyśleć. - oparł rękę na stoliku
- Podwieźć cię? - zaproponowałam
- Okej. Dzięki. - posłał mi uśmiech
Chłopak poszedł po wszystkie rzeczy i niedługo potem podszedł do mnie. Wyszliśmy i poszliśmy w stronę samochodu. Kiedy byliśmy już blisko wyjęłam i przydusiłam na kluczykach guzik, aby auto się otworzyło.
- Nie wierzę, że to twój samochód. - wsiadł do auta
- Mogę cię stuknąć i gwarantuję, że to nie sen. - popatrzyłam na niego wkładając kluczyki do stacyjki
- Nie wierzę już. - zapiął pasy
Ja także to zrobiłam. Odpaliłam kluczyki i wrzuciłam biegi. Wyjechałam z parkingu i wyjechałam na prostą drogę. Akurat tutaj nie świeciły lampy. usiadłam wygodnie i siedziałam w ciszy. Było w pół do jedenastej. Jakoś teraz wszyscy siedzieli w domu. Na drodze nie można spotkać za dużo samochodów.
- A więc opowiesz mi co się stało? - przerwałam ciszę

Daniel?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Layout by Alessa Belikov